
Podczas studiów w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie założyłem jednostkę Niezależnego Zrzeszenia Studentów oraz stworzyłem projekt o nazwie Niezależne Forum Śledcze, kierując się przekonaniem, że odwaga i wiara w sens dochodzenia do prawdy powinny być podstawowym przymiotem każdego policjanta. Inicjatywa ta wyrosła z potrzeby dyskusji na temat niewyjaśnionych spraw kryminalnych i ciężkich zbrodni, które zapisały się na czarnych kartach historii polskiego wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania.
Honor i godność munduru nigdy nie pozwalały mi, aby przejść obok tych spraw obojętnie, aby nie pochylić czoła przed ludźmi, którzy w większości pracowali na rzecz dobra publicznego.
Do dzisiaj bowiem nie wiadomo kto i dlaczego zabił byłego premiera Piotra Jaroszewicza oraz jego żonę, kto zlecił zabójstwo b. Komendanta Głównego Policji gen. Marka Papały; nieznane są też kulisy innych zdarzeń, m.in. śmierci: Krzysztofa Olewnika, Barbary Blidy, Michała Falzmanna (sprawa FOZZ), czy poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary. Jesteśmy także obserwatorami tajemniczych śmierci osób publicznych, które najczęściej próbowały naruszyć polityczno-biznesowo-przestępczy układ.
Zdaniem byłego ministra obrony narodowej prof. Romualda Szeremietiewa, wszystkie te zdarzenia można wyjaśnić w sposób dwojaki: albo dysponujemy tak słabym i nieefektywnym aparatem śledczym, że nie jest on w stanie wykryć sprawców tego typu przestępstw. Albo też za zabójstwami, o jakich mowa, stoją tak potężni ludzie, że mogą oni przez dłuższy czas paraliżować pracę organów ścigania, uniemożliwiając dotarcie do prawdy.
Marek Biernacki – były minister spraw wewnętrznych i administracji, b. minister sprawiedliwości:
Zabójstwa dokonywane na znanych osobistościach życia gospodarczego, politycznego i społecznego to swoista wizytówka niestabilnej, skorumpowanej demokracji, to nic innego niż zastąpienie rządów prawa rządami terroru. Przy słabości służb policyjnych morderstwo staje się wtedy najprostszą metodą eliminowania konkurentów i zastraszania partnerów.
Można wyróżnić co najmniej trzy kategorie tego typu zdarzeń: po pierwsze – morderstwo dokonane w celu eliminacji przeciwnika, po drugie – dla uciszenia zbyt dociekliwego dziennikarza lub policjanta, po trzecie wreszcie – w celu wywołania określonego efektu społecznego. Oczywiście poszczególne przypadki czasami nie spełniają wyłącznie kryteriów jednej kategorii, łącząc w sobie cechy poszczególnych grup.
Pierwsza kategoria to zabójstwo osoby tkwiącej w danym układzie politycznym i biznesowym, dokonane w celu osiągnięcia efektu finansowego, np. usunięcia konkurencji, uniknięcia zwrotu pieniędzy lub jako akt zemsty czy kary. Ofiara zazwyczaj jest albo „zbuntowaną” częścią konkretnego układu biznesowego, albo zbyt ekspansywnym „nowym” podmiotem gospodarczym zagrażającym czyimś interesom. Może też być członkiem konkurencyjnego klanu lub układu, wtedy jej usunięcie nosi pewne elementy czynu zaliczonego powyżej do kategorii zbrodni mających wywołać efekt psychologiczny – w tym przypadku zastraszyć kompanów ofiary i zademonstrować siłę zleceniodawcy.
Druga kategoria morderstw na zlecenie to eliminacja zbyt dociekliwej osoby spoza układu, wbrew pozorom wcale nie taka częsta, gdyż rodzi największe zainteresowanie organów ścigania i opinii publicznej. Często okazuje się zresztą, że np. zabity policjant czy dziennikarz był w istocie związany z jakąś grupą przestępczą lub zabójstwo ma inny, niezwiązany z tą osobą lub jej działalnością cel – np. polityczny.
Tego typu zamachy należą właśnie do trzeciej kategorii zbrodni. Są najtrudniejsze do wykrycia, gdyż niejasne są nawet motywy zleceniodawców. Mogą mieć na celu – jak np. w wypadku zamordowania w 1990 roku prawosławnego duchownego i obrońcy praw człowieka Aleksandra Mienia – zastraszenie działaczy rodzącego się ruchu obywatelskiego.
Nie ma wątpliwości, że w Polsce istnieją paramafijne powiązania między światem przestępczym a sferami politycznymi. (…) Jeżeli można by mówić w tym kontekście o mafii w Polsce, to raczej o mafii postkomunistycznej nomenklatury i byłych funkcjonariuszy komunistycznych służb specjalnych, a nie o „zwykłej” mafii kryminalnej.
Wszelkie organizacje o charakterze mafijnym angażują się w sferę polityczną o tyle, o ile wymaga tego interes finansowy. (…) Świat przestępczy chce zarabiać pieniądze i to jest dla niego najważniejsze. (…) Mafia potrzebuje kontaktów i układów z legalnym światem, gwarancji nietykalności z jego strony. Brudny pieniądz łączy wszystkich i jest ponadpartyjny. Nie można powiedzieć, że świat przestępczy trafia do jednej określonej grupy, bo trafia do każdej, łączy polityków wszystkich opcji. Dla mafii nie ma znaczenia, czy ktoś reprezentuje prawą czy lewą stronę sceny politycznej. Są dowody docierania do niemal wszystkich ugrupowań, do włączania ich w sieć interesów mafii, zdobywania haków na członków partii.
